sobota, 16 września 2017

Fuczki bieszczadzkie

Fuczki bieszczadzkie


               

                 Chciałabym Was w tym wpisie zasypać bieszczadzkimi widokami i zalać moją górską miłością, ale postaram się, żeby kuchnia była na pierwszym miejscu. Poprzez moje zamiłowania do terenów bojkowsko-łemkowskich nie byłabym sobą, gdybym nie próbowała dotrzeć do ich regionalnych smaków. 
Dzisiaj przygotowałam fuczki, czyli placuszki z kiszonej kapusty. Proste, szybkie i smakowite danie. 


               Gleba górska nigdy nie należała do najbardziej urodzajnych. Trzeba było sobie radzić inaczej. Prości ludzie z gór potrzebowali prostej diety, za to sytej. Produktów, które się nie psują albo które można łatwo przetworzyć. Kiszonki były świetnym rozwiązaniem na długie i ciężkie zimy.

Bojkowie i Łemkowie jakoś wyjątkowo lubowali się w kapuście zarówno gotowanej, jak i kiszonej. Hołubcie z kaszą lub ziemniakami, kiesełyca podawana z komperami z wodą z kiszonej kapusty, warenyky z ziemniakami i kapustą, aż w końcu dochodzimy do moich ulubionych i chyba najprostszych, a już na pewno najszybszych fuczek.

Fuczki to placki - smażone, jak ziemniaczane - z dużą ilością kiszonej kapusty, zalanej ciastem naleśnikowym. W zależności od wioski, a może nawet domowej chyży i gospodarza, robiło się je z kapusty surowej, jak i podgotowanej. Dodawano do nich dużą ilość kminku na lepsze trawienie, a następnie zapijano palinką lub, w późniejszym czasie, wódką z ziemniaka.

Kuchnia regionalna, zarówno Bieszczadu jak i Beskidu Niskiego, niewiele różni się od naszej polskiej. Charakterystyczne są dla niej potrawy jarskie, produkty tanie i łatwo dostępne.

Werchowyńcy, czy Hyrniaki (bo tak nazywali siebie ludzie z gór) lubili potrawy ostre i dobrze doprawione. Do fuczek podawana była gęsta śmietana, często wymieszana z dużą ilością czosnku.

Tym sposobem na moim talerzu znalazły się tradycyjne fuczki z ostrrrrą śmietaną ;)
             


Fuczki bieszczadzkie

Bieszczady




Fuczki bieszczadzkie



5 osób

SKŁADNIKI

80 dag odciśniętej kiszonej kapusty
200 ml mleka
250 g mąki

2 jaja
kminek
sól, pieprz



Kapustę kiszoną siekam i chwilę obgotowuję. Odcedzam i wyciskam z wody. Wrzucam do dużej miski. Zalewam mlekiem. Wbijam jaja, wsypuję garść kminku i partiami dodaję mąkę. Mieszam i przyprawiam solą, pieprzem. 

Na dużą patelnię wlewam olej i na dobrze rozgrzanym tłuszczu smażę fuczki z obu stron po kilka minut. 

Ręcznikiem papierowym odsączam tłuszcz.

Gotowe placki podaję na talerzu z lekko posoloną śmietaną z dużą ilością czosnku ;)

A teraz smakujemy! 




Fuczki bieszczadzkie





Bieszczady




4 komentarze:

  1. Witam w akcji "Kuchnia Krajów Słowiańskich 2017".
    O "fuczkach" słyszałam, niestety nie miałam okazji ich spróbować.
    Twój przepis z pewnością pozwoli mi zmienić ten stan rzeczy :).
    Placuszki wyglądają wspaniale, zresztą, tak jak i przepiękne górskie widoki, zaprezentowane na zdjęciach.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mój przepis Ci to ułatwi! Naprawdę prosty i szybki obiad 😊

      Usuń