czwartek, 6 września 2018

Dyniowe risotto z gorgonzolą i szałwią


Risotto z dynią


                  Jako idealny wstęp do jesiennej kuchni, wybrałam risotto. Rzecz jasna musiała się pojawić dynia, jako symbol jesiennego czasu. Dodatkowo gorgonzola, bo to już czas zbierać tłuszczyk na ten chłodniejszy czas. Ale pierwsze skrzypce gra tutaj szałwia, która ma ostry smak i intensywny zapach, w połączeniu z goździkiem, peperoncino i zielem angielskim daje ogromnego kopa. Dostaniecie od tego rumieńców!





SKŁADNIKI:

400g ryżu arborio
dyni
100 g masła
150 ml cydru
50 g parmezanu
150g gorgonzoli
2 lub 3 szalotki
garść świeżych listków szałwii
1 litr bulionu warzywnego*
3 goździki
3 ziarenka ziela angielskiego
pół łyżeczki płatków peperoncino


Piekarnik rozgrzewam do 200 stopni i wsadzam okrojony kawałek dyni na 20 minut. Po wyjęciu obieram ze skórki i kroję bardzo drobno w kostkę.
Wersja dla leniwych to oczywiście gotowa mrożona dynia w kostce, ale że mamy sezon dyniowy to proponuję spędzić te 30 minut dłużej w kuchni 😊


Szalotki siekam drobno. W dużym garze rozpuszczam 70 g masła. Podsmażam delikatnie cebulki i zasypuje ryżem. Każde ziarenko musi "namoczyć" się w maśle. Zmniejszam ogień na bardzo delikatny i wlewam cydr. Przykrywam gar i zostawiam na kilka minut aż cydr wsiąknie w ziarenka i przekaże im mnóstwo smaku.

Na patelni rozgrzewam pozostałą część masła. Wrzucam listki szałwii i podsmażam dopóki zacznie intensywnie pachnieć. Wcześniej pokrojoną dynie wrzucam na patelnie. Dorzucam dwie szczypty soli gruboziarnistej morskiej i smażę bardzo krótko, ale na wysokim ogniu. Dynia puści sok, więc zacznie się delikatnie podduszać.

W tak zwanym międzyczasie cydr mi się ładnie wchłania, a ja co kilka chwil mieszam i dolewam bulionu. Staram się kontrolować miękkość ziarenek ryżu, powinny być lekko twarde w środku. W tym momencie wrzucam dynię i dodaję goździki, ziele angielskie, peperoncine i trochę pieprzu. Wszystko mieszam. Czas na sery. Gorgonzolę rwę na mniejsze kawałki, a parmezan ścieram prosto do garnka. Mieszam. Jeśli risotto wydaje mi się za bardzo zbite, dolewam bulionu. Danie jest gotowe, gdy sery się rozpuszczą, a ryż ma kremową konsystencję.

Podaję z lampką wytrawnego cydru albo białego wina.


*Jeśli macie ugotowany wcześniej rosół, czy bulion na bazie mięsa i Wam to nie przeszkadza to śmiało możecie pominąć gotowanie bulionu warzywnego. U mnie obecnie ograniczamy mięso do minimum dlatego przez najbliższy czas możecie się spodziewać na blogu przepisów vege.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz