czwartek, 20 grudnia 2018

Zakwas z buraków

Zakwas buraczany


                   Czy wśród was są osoby, które nie lubią kiszonek? Ja wręcz ubóstwiam - ogórki kiszone, kapustę, dynię! A buraki? Czy ktoś z was kiedyś jadł sałatkę z kiszonymi buraczkami? Mmmm, niebo w gębie! Dzisiaj połączymy przyjemne z pożytecznym. W tym przepisie wszystko jest nafaszerowane witaminami, co oznacza, że jest mega zdrowe! Jest świetny na metabolizm, na problemy związane z anemią, obniża ciśnienie i działa antybakteryjnie.
Z okazji zbliżających się Świąt i z okazji naszych polskich tradycji, chcę się z wami podzielić przepisem na zakwas buraczany. Mój Tata od jakiegoś czasu serwuje go solo, czyli przez cały rok kuchenne parapety obstawione są słoikami z pokrojonymi burakami w środku, a my jesteśmy pojone szklankami pysznej bordowej cieczy (i wcale nie jest to wino...). Tym razem to ja pokusiłam się o swój własny, prywatny słoik z zakwasem. Bałam się, że to będzie porażka - conajmniej jakby to była jakaś wielka sztuka! Przyznam szczerze, że przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Wyszedł słodko-kwaśny, intensywnie krwisty i przede wszystkim pięknie pachnie. Taki zakwas to skarb 💕
Absolutny must have do wigilijnego barszczu!






SKŁADNIKI:

3 kg buraków
garść ziela angielskiego
garść ziaren pieprzu
garść listków bobkowych
1 główka czosnku
2-3 łyżki soli
2 litry wody


Buraki myję, obieram cienko i kroję w większą kostkę. Nie obieram czosnku, rozrywam pojedyncze ząbki i każde z osobna rozgniatam nożem. Do dużego wyparzonego słoja partiami wkładam pokrojone buraki, kilka ziarenek ziela, kilka pieprzu, 2 ząbki czosnku, kilka listków bobkowych. Robię trzy, cztery warstwy, zakańczając burakami.
W garnku zagotowuję 2 litry wody z solą. Takim wywarem zalewam buraki aż po szyjkę słoika.
Słoik przykrywam ściereczką lub gazą i zawiązuję szczelnie gumką. Stawiam w ciepłym miejscu (u mnie obok kaloryfera). Codziennie zaglądam do zakwasu i zbieram pianę która powstaje podczas procesu kiszenia.
Zakwas gotowy jest po około 7-10 dniach. Następnie przelewam go do butelek lub słoików i odstawiam w chłodne miejsce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz