niedziela, 24 marca 2019

Drożdżowa gwiazda z nadzieniem Milky Way

Drożdżowe ciasto
             Moja mama jest mistrzynią ciasta drożdżowego. Myślałam, że nigdy jej nie dorównam, ale okazało się, że lata obserwacji jej mistrzowskich wypieków opłaciły się. Ciasto wyszło pięknie puszyste i delikatne. Mascarpone nadało mu śmietankowy, kremowy smak. Czasami opłaca się eksperymentować ;) W drożdżowym najważniejsza jest konsystencja ciasta, nie może być za twarde, ani za miękkie, więc uważajcie z ilością wody! I pozamykajcie wszystkie okna w domu ;)




500g mąki pszennej (typ 550)
7 g suchych drożdży
3 łyżki mascarpone
1 białko
3 żółtka
3 łyżki cukru
1 kopiata łyżeczka soli
50g roztopionego masła
1-1,5 szklanki ciepłej wody

200g roztopionej w kąpieli wodnej gorzkiej czekolady
7 batoników Milky Way

WSZYSTKIE SKŁADNIKI MUSZĄ MIEĆ TEMPERATURĘ POKOJOWĄ!


Mąkę przesiewam, dodaję sól i drożdże. Mieszam.
Żółtka ucieram z cukrem, mają nabrać białego koloru i trochę "napuchnąć".
Białko ubijam.
Roztopione masło, żółtka, białko i mascarpone dodaję do mąki.
Zaczynam wyrabiać ciasto, dodając po trochę wody. Ciasto musi być miękkie, elastyczne i gładkie, żeby dobrze urosło. W zależności od mąki, może się okazać, że pochłonie więcej wody niż podaję w przepisie.

Gdy uformuję z ciasta kulkę, wstawiam je do ciepłej, obsypanej obficie mąką, dużej miski i szczelnie zamykam miskę folią spożywczą. Odstawiam w ciepłe miejsce na 60 minut. Po upływie tego czasu delikatnie wyrabiam ponownie ciasto. Powinny być widoczne pęcherzyki powietrza.
Dzielę ciasto na cztery części.
Każdą część rozwałkowuję na okrąg o średnicy około 25-30 cm.
Na przygotowanej papierem do pieczenia blasze, układam pierwszą część ciasta.
Smaruję cienką warstwą roztopionej czekolady oraz kruszę kilka batoników. Tak przygotowane ciasto zakrywam drugim płatem drożdżowym. Powtarzam kolejne dwa razy i gdy przykrywam ostatnią czwartą częścią ciasta, dociskam wszystkie płaty do siebie. Odkrawam około centymetra na około okręgu, żeby ciasto było równe.
Na środek koła stawiam szklankę. Kroimy ciasto na 16 części (nie przecinając koła!). Każdy kawałek  zawijam dwa razy do zewnętrznej części. Przykrywam czystą ściereczką i odstawiam do wyrośnięcia na około pół godziny. Gdy ciasto podrośnie, smaruję roztrzepanym jajkiem.
Piekarnik nagrzewam do 180 stopni i piekę około 25-30 minut, tak aby było zrumienione.


1 komentarz: